Tak pomiędzy akurat TdF a TdP

Nuda, panie. Cisza. Ani to lato, a ni jesień, bo słońce najperw pali niemiłosiernie, a potem leje deszczem i żabami rzuca i ogólnie tak jakoś dziwnie. Z tego wszystkiego nawet żona Pawła Janiaka poszła biegać ponoć. Igor z tej desperacji wziął i nad jezioro pojechał w chaszcze jakieś. A ja szperając gdzieniegdzie, znalazłem linkę na ciekawą stronkę fotograficzną. A na niej wyszukałem fotki, co to zostały napstrykane podczas TdF. To tak może kogoś natchnie przed rozpoczynającym się w niedzielę TdP. Oto linka:

Samospełniająca się przepowiednia

Czasem właśnie tak jest, że jakieś takie oczekiwania pokładane w kimś lub czymś w końcu się realizują. To właśnie jest owa samospełniająca się przepowiednia i tak właśnie przytrafiło mnie się niedawno całkiem. Kiedy w księgarni wpadła mi w ręce książka o snajperach. Kilka dni później dostałem zaproszenie do kina na wchodzący właśnie na ekrany film "Myśliwy". Dlatego teraz na gwałt przeszukuję półki w domu w poszukiwaniu przewodników, a wszystko to by w przyszłości najbliższej wyznaczyć cyrklem i linijką (nie szkiełkiem i okiem) miejscówkę Zimowego Rajdu 360°.

Zmiana terminu?

Nawigator - w sensie zawody takie - zazwyczaj rozgrywany był w okolicach Mińska Mazowieckiego i w sierpniu. To pierwsze pewnie się nie zmieni, to drugie - chyba i owszem. Wedle niepotwierdzonych jeszcze na 100% donosów, termin imprezy zostanie przesunięty na później. Kiedy? Może październik na przykład, albo i listopad... To jest ta zła informacja.

Rower po przejściach

Pamiętacie może, jak na onsajtowych zmaganiach Sabina Rzepka pokonywała końcowe odcinki rowerowe z przebitą dętką? Jak nie, to możecie sobie poczytać. Tak dla przypomnienia. Tym razem zachęcamy jednak do zapoznania się z charakterystyką owego dzielnego rowerka, pióra Sabiny oraz Olka Jasika. Rzecz smaczna a i ciekawa. Do poczytania w TESTACH.

Po misiostwach w żeglowaniu

Mowa na naszych "łamach" była już o brązowym medalu mistrzostw Polski, jaki udało mnie się zdobyć będąc załogantem Tomasza Holca. Nie będę więc nawijał bez sensu tego samego, co za pośrednictwem telefonu opowiadałem Igorowi B., który to wiernie oddał na piśmie. Zapodam za to zgoła o czym innym.

Korekta bez znieczulenia

Kto daje i odbiera, ten się w piekle poniewiera - ale przecież zawsze można się wyspowiadać, nie? Do konfesjonału będzie musiał pofatygować się Wielki Kalkulator. Ale przynajmniej nie będzie ściemniania przez pół roku, że wszystko jest w porządku a potem, cichcem, "się odkręci". Zuch.

Brąz MP, choć czwarte miejsce

Tak skrótowo można podsumować wyniki zmagań w Mistrzostwach Polski w olimpijskiej klasie żeglarskiej Star. U wybrzeży Gdyni zaloga Tomasz Holc-Dariusz Urbanowicz zajęła czwarte miejsce. Ponieważ jednak na trzecim miejscu sklasyfikowano załogę ukraińską, to naszym faworytom przypadł w udziale brązowy medal MP. Ukraińcy za to wyjechali z regat z nagrodą za trzecie miejsce, więc wszyscy chyba byli zadowoleni.

Fajne bieganie było

To fajne bieganie to drugi rzut Mountain Marathonów, który odbył się w Karpaczu. Opinia dotycząca fajowskości pochodzi zaś od Pawła Dybka - Flekmus ucieszył się bowiem wielce, że wyprzedził innego naszego timowicza, czyli Irka Walugę. Panowie zajęli odpowiednio 20. i 22. miejsce. Magda Łączak była 52., ale wśród babeczek już czwarta - a w swojej kategorii wiekowej nawet trzecia. A kicał jeszcze w tym biegu Podul; w sumie - nie dość, że sukcesy, to jeszcze frekwencja godna.

30. rocznica i radość z żaglowania

Kto wie, co się działo ważnego w sporcie 30 lat temu? Prościzna, Igrzyska XXII Olimpiady w Moskwie. To znaczy - tak naprawdę zaczęły się 19. lipca, no i nie tylko w Moskwie - bo i na przykład w Tallinie, gdzie rozgrywano konkurencje żeglarskie. Obecnie Tallin (podpowiedź dla tegorocznych maturzystów i innych nieszczęsników, którzy pobierają wiedzę w nowoczesny, nieobciążąjący umysłu sposób) to stolica Estonii, ale wtedy, w czasach carycy Leonidy, była to po prostu najważniejsza miejscowość jednej z republik.

Sztafety, bankiety i fajrant

Ostatni dzień zmagań na portugalskim czempionacie w szybkim jeżdżeniu rowerem z mapą nie budził w nas nadzwyczajnych emocji - o czym poniżej. Mistrzostwa jednak wypadły bardziej niż udanie - głównie za sprawą pierwszej polskiej mistrzyni świata w orientacji sportowej, czyli Ani Kamińskiej. Tak przy okazji - Ania ma za sobą start w imprezie okołorajdowopodobnej; przed kilku laty wystąpiła w rajdowych MP dziennikarzy, które organizował Paweł Fąferek. Ania i towarzysząca jej Monia Marcinkiewicz-Kajzer były wprawdzie wyłącznie wynajęte przez pewien sportowy portal - same zawody zaś nie do końca były takim klasycznym rajdem - ale zawsze. W każdym razie, tak na przyszłość - byłem pierwszy, jeśli chodzi o zapraszanie Ani do teamu, jak się jej znudzi tylko MTBO...

Subskrybuje zawartość