Szybkie bujanko weekendowe

Kto lubi z górki? Niekoniecznie na Pazurki, Cezarego i Radosława? W ten weekend można się wyekstrimować do woli na trajkach - o czym donosi, jak zwykle, Tomek Dziedzić. My zaś ten donos powielamy, zapraszając jednocześnie. Oto i zaproszenie:

Olo Błyskawica

Gość ma tempo stachanowskie, nie ma co gadać. Jeszcze nie zdążyłem ochłonąć po emocjach i kibicowaniu, kiedy do skrzynki mailowej zastukał Olek Jasik. I przy niedzieli mogłem sobie pooglądać, jak prezentowali się podczas zawodów w Bielsku i okolicach koledzy z tima... A że nie jestem świnia ("może jestem, ale taka to już nie") - to dam pooglądać i innym, myślę sobie. Zapraszam zatem do galerii, gdzie sobie te cuda wiszą.

I już!

Rachu-ciachu i po strachu. Jak się kto stęsknił za widokiem tabelek, przeliczaniem punktów i ogólnie rzecz biorąc - za podsumowaniami, to proszę bardzo i włala ogólnie. Wielki Kalkulator poleca dziś w karcie świeżutki ranking, uzupełniony o weekendowe zmagania z wodą i temperaturą w Beskidach. Proszę się nie tłoczyć, wystarczy dla każdego.

Podium (prawie całe) nasze !!! Gorąca relacja !!!

Eh, aż żal ściska, że się nie widziało z bliska... W poetyczny nastrój z samego rana wprawił mnie krótki mesydż tekstowy od Mirmiła. O 03.37 nasz dzielny korespondent napisał, co następuje: "Nasi i Sławki pierwsi ex aequo a Marcin Krasu 8 min później". Po wytężonej pracy umysłowej doszedłem do przekonania, graniczącego z pewnością, że "nasi" w tym sms-ie oznacza Flekmusów, Sławki to oczywiście Nawigatorzy a Krasu(ski) Marcin (i Piotrek Łobodziński) wpadł na metę tuż za nimi. Brawo!!!

Krótka kończy, długa walczy

Krótka, czyli Classic; tam było do przełojenia około 70 kilometrów, więc już spora część zespołów ma to za sobą. Wygrali Piotrek Wittych i Michał Dzik, czyli Crisol. Chłopaki chyba trochę w nie swojej lidze poszli - ale byli najszybsi. Na mecie pojawili się pono o 17:11 - tak przynajmnije donosi Mariusz Maryniak. Drugie miejsce, z widoczną stratą, zajął miks o nazwie  Rym Tym Team (Maria Holeksa, Marcin Cebo). Na trzecim przyszli panowie Bez Oddechu - czyli Krzycho Wojarski i Grzegorz Pastwa.

Przetasowania drobne - starcy na czele

To znowu my, aktualizacja sytuacji w czołówce! Trochę się znowu pozmieniało - ale nie za bardzo. Na przedostatni odcinek zawodów, czyli trek (cały czas mowa o trasie Masters, żeby była jasność) wyruszyli na pierwszym miejscu Sławek Łabuziński z Pawłem Moszkowiczem - czyli tytułowi starcy. Razem mają prawie 90 lat, więc chyba można tak ich nazwać, nie? Nawigatorzy mają nieco ponad 20 minut przewagi nad czterema kolejnymi ekipami - w tym trzema spod znaku 360°.

Kiedy nie sprawdzić - nasi z przodu...

Siedzę spokojnie w domu, dzieci karmię. Aż tu nagle - telefon wibruje. Mirmił we własnej osobie złożył uprzejmy donos z trasy rajdu.

Ostatnio meldowałem, że prowadzi team 360° w osobach Marcina Krasuskiego z Piotrkiem Łobodzińskim. Teraz sytuacja jest identyczna o tyle, że nadal 360 na czele stawki. Ale tym razem w osobach Magdy Łączak i Pawła Dybka.

Marcin nie lubi lasu...

... bo szybko z niego ucieka. Oto komunikat gorący jak kartofel z prologu rajdu Hitec: "Marcin Krasuski z Piotrkiem (Łobodzińskim) skończyli juz orientację i idą dalej na rower. Po nich narazie nikogo nie ma" - wyrzekł do słuchawki Mariusz Maryniak, który na miejscu zarządza zawodami - pod nieobecność Romana Trzmielewskiego.

Hajtek, hajtek...

...bez majtek - ale głupie, co? Nie mogłem sobie odmówić, pozostając pod przemożnym wpływem wieczornych audycji w radiu reżimowym. Ale do rzeczy - w Bielsku się zrobi ciasno, bo na zawody wybierają się mrowia nieprzeliczone wprost. Czyli - będą korki jeszcze wieksze, choć i tak, zdaje się, w stolnicy Podbeskidzia nie jeździ się ostatnio za żwawo.

Występ w Radiu PIN

Na mocy mocy ogłaszam, iż tuż po godzinie 09:00 w Radiu PIN wystąpi kapitan Teamu 360º Igor "Czesio" Błachut, który to powie kilka słów po czesku... W sieci można posłuchać o TU.

 

Subskrybuje zawartość