W poszukiwaniu krzyża

Szanowni Państwo, studio 360° preZents prezentuje film wybitnego operatora Walugi Ireneusza. Iro W. w filmie o wysokogórskiej wyprawie w poszukiwaniu krzyża wystąpił również w roli głównej. Tylko Reżyser jest z góry nieokreślony... Długi ów film nie jest, lecz i tak warto obejrzeć i uświadomić sobie. Sobie uszu nie zatykajmy, wetknijmy natomiast dzieciom palce w uszy na samym początku. Za brak elokwencji Iro W. przeprasza i prosi o zrozumienie. My rozumiemy i zapraszamy przy okazji na...

Harce w Harzu

No, gdyby jeszcze tak Sabina czy Iro byli harcerzami, to dopiero byłby tytuł fajowy. No, ale jak się nie ma, co się lubi... Mniejsza z tym. W gruncie rzeczy chciałem jednym przypomnieć, drugim zaś objawić, że w ten weekend zaciskamy kurczowo kciuki za powodzenie naszych koleżeństwa na zawodach, które rozgrywane są w górach Harzu właśnie. Impreza w Niemczech, organizator holenderski. Dlaczego tak? A byliście kiedyś w Holandii...?

Znamy termin MPAR!

Niniejszym oddzielamy światło od ciemności i informujemy, że na zawody do Pawła Fąferka trzeba się będzie wybrać do maista na "el", czyli Elbląga. A kiedy to? A w trzeci weekend (z ogonkiem) października, czyli między 20. a 24. dniem tego miesiąca. Czego się spodziewać? Trasy dwie, jedna dłuższa, druga krótsza - jak zwykle. Ta większa pono ok. 300 km, mniejsza - połowę z tego.

Najszybszy dinozaur na dzielni

Nie trzeba dodawać, że w tytule chodzi o konesera wszelkich przedziwnych imprez z mapą w tle, czyli Marcina. Tym razem nasz nawigator - eksperymentator uderzył do Brodnicy, gdzie rozgrywano zawody o perwersyjnie brzmiącej nazwie D.I.n.O. Trophy. Dodać tu należy, że Marcin opędzlował tę imprezę także rok temu i w tym sezonie udanie bronił tytułu.

Výborny závod !!!

Ale fajna impreza! Długa, za to szybka trasa, ciekawy teren i do tego rewelacyjne zadania specjalne. Zawody, na których od napiętej buły bardziej liczyły się chyba umiejętności techniczne. Do tego świetna pogoda i opór browaru na mecie - to chyba przepis na rajd idealny?...

Od jakichś dwóch lat się przymierzałem, żeby na CZAR pojechać - tym bardziej, że w tzw. środowisku krążyły mrożące krew w żyłach opowieści, jak tam strasznie niebezpiecznie. I - trochę przypadkiem - udało się wystartować; tym razem w charakterze najemnika w czeskim teamie OpavaNet/Tilak/Merida.

Czesiostwa Czeskiej Republiki

Český tým AlpinePro/Nutrend/Merida (Jarda Krajník, Bára Válková, Pavel Kurz, Tomáš Petřeček) závod prolétl pod 55 hodin a je vítězem Czech Adventure Race 2010. Gratulujeme. Vicemistrem republiky je tým Kompar XStream #40 (Martin Šebánek, Radka Brožková, Karel Skřivánek, Karel Znojemský). Třetí místo vybojoval tým Husky #38 (Onřej Skripnik, Dejna Odvody, Štěpán Skripnik, Honza Fujáček).
A teraz czas na wieści o naszym Czesiu.

Drugi zmrok zapada

Zaczęła się druga noc Czech Adventure Race 2010. Spostrzeżenie jest takie, iż zespół czeski OpavaNet/Tilak/Merida z naszym Czesiem Igorem B. w składzie wciąż na ósmym miejscu się utrzymuje. Na PK28 różnica między liderami a naszym Czesiem wyniosła 4,5 godziny bez mała (liderzy: 15:42 - interesujący nas zespół z elementem 360°: 20:12). Wcześniej, na kajakach różnica wyniosła...

Cześkowy przeskok na ósme

Dobra to noc była. Zespół z naszym Czesiem na pokładzie Błachutem Igorem wskoczył na miejsce ósme po tej nocy. To była pierwsza noc rajdu Czech Adventure Race 2010. Na PK18 OpavaNet/Tilak/Merida zajmowali ósme miejsce z niewielką stratą do poprzedzających ich zespołów Husky (strata 13 minut) i CEPS Ekonom Praha Outdoor (18 minut).

Relacja na żywca jest skąpawa nieco. Ale postaram się w miarę wiernie przełożyć z czeskiego co się tam działo w nocy...

Film za pośrednictwem

Trzeba Olkowi Jasikowi przyznać, że jak już coś zapoda, to nie ma gila we wsi. Teraz zapodał linkę. Ja przez nią śmignąłem i dostałem się do tego oto filmu, w którym widać i Czesia i Bonczka (na tę okoliczność może być nazwany dla przykładu Maślaną, bo napiera po tej linie jak po maśle...). Film pojawił się też w okienku obok pt. Film dnia. A jakby się ktoś nudził i chciał przy tej okazji poprawić nam liczbę odsłon, to można kliknąć najpierw w więcej, a potem jeszcze w linkę.

Relacja ogólna z cześkowego ścigania

Nie da się ukryć faktu następującego: nasz korespondent na miejscu przygotowuje się do napisania reportażu uczestniczącego. Dlatego też nie udziela relacji na żywy. Nie transmituje. Chodzi oczywiście o naszego typa na członka Igora Błachuta, który to napiera w czeskim zespole OpavaNet Tilak/Merida w największym ponoć rajdzie w Czeskiej Republice: Czech Adventure Race 2010. Po kliknięciu w "więcej" można dobrowolnie przenieść się do świata naszych abstrakcyjnych relacji na żywo:).

Subskrybuje zawartość