Na pierwszy rzut oka

Ściganko się zapowiada. Team 360° wystartuje w Gorzowie Wlkp. na On Sight Adventure Race'ie. Skład: Igor Błachut (wiadomo kto, El Capitan Bi-Bojs), Sabina Rzepka (mam niejasne wrażenie, że mąż Sabiny obsmyczył rower na Rajdzie Miejskim w Gliwicach;), Marcin Krasuski (wiadomo, El Marinero K-Bojs) oraz Kaszubski Borat, rozpoznawany w niektórych kręgach pod właściwym imieniem i nazwiskiem Bonk Jarosław. No, a teraz fryty czy pure, bo mamy niusa?

Pomidor

Nuda panie. Mundial od dwóch dni przerwany, dopiero w piątkowe popołudnie machina się rozpędzi na powrót. Lecz już niedługo, już niedługo. Na pocieszenie oznajmię, że kiedy serwisy informacyjne zamilkną nt. futbolowego czempionatu, nie zaczną same z siebie zapodawać o naszych nudnych zajawkach. O nie! A teraz o pomidorze tytułowym, lecz nie tym z fotki bo to mutant jakiś. Nie wiem sam dlaczego ów pomidor się mi tylko skojarzył z głuchym telefonem, ale chodziło mi właśnie o bezwiedne przekazanie ciekawej skądinąd wiadomości nt. obozów biegowych, na które można się jeszcze załapać rzutem na taśmę...

Wrócili!

"To łon! To łon!" - krzyczała w "Nie lubię poniedziałku" starsza pani na widok grubcia w garniturze w kratkę, który wytaczał się z samolotu rejsowego LOT-u na Okęciu. I prawie wszystko się zgadza; wprawdzie nie poniedziałek a czwartek, nie grubaski w garniakach a chudzielcy w koszulkach, z Okęcia przesiadka była na Pyrzowice, no i nie mam pewności, czy dopisała orkiestra ludowa. Fakt jednak pozostaje niezbity - do Polski wróciła większa część wyprawowiczów z Nanga Parbat - w tej liczbie Iro Waluga i Rafał Fronia.

Ultrasi na start!

Pamiętacie pewnie, jak tej zimy Iro wybrał się na dłuższy spacer po Słowenii? Jeśli ktoś zazdrościł, albo uważał, że trzecie miejsce to żenada a dystans (wówczas 220 km w cztery dni) też słabawy - to może się wykazać latem. Otrzymaliśmy bowiem zaproszenie za podobne zawody - tylko trochę dłuższe...

W obronie brązu popłyniemy

Tak się pochwalę zapowiedziowo w tej chwili, gdyż jak wiadomo nie od dziś, iż Team 360° emanuje sportowo nie tylko w sportach co to trzeba się natyrać, ale także co to trzeba umieć żywioły dwa okiełznać jednocześnie i łódkę także. Przed momentem otóż odebrałem radosną wiadomość przez telefon komórkowy. Zadzwonił do mnie sam Tomasz Holc i potwierdził, że w połowie lipca staniemy w obronie brązowego medalu mistrzostw Polski w klasie Star. Czempionat odbędzie się w dniach 15-18 lipca w Gdyni. Zapraszam! Tytułu bronić będą Mateusz Kusznierewicz i Dominik Życki.

Weekend hurtem - czyli jak zostać gurem i o innych zawodach

Amatorzy ścigania z mapą mieli w miniony weekend do wyboru imprez moc. Zaczynamy to podsumowanie od (pod)łódzkiego Bikeorientu, a to dlatego, że startował w nim Marcin. Jak sama nazwa wskazuje, zawody odbywały się głównie na rowerze, zaś Marcin porwał się na trasę Giga, ktora miała mierzyć ok. 170 km. Wygrał Piotr Buciak; nasz faworyt zajął 4. miejsce.

Kajakowa klątwa

"Adventure było, z race trochę gorzej" - skwitowała ukraiński występ naszego mieleckiego duetu Magda. Nie udało się powtórzyć zeszłorocznego sukcesu, kiedy to Flekmusy wygrały Tovtry Raid. Tym razem nie udało się dojść do mety - czyli, nazywając rzeczy po imieniu, nastąpiło rzucenie ręcznikiem. Przystępujemy zatem do czynności wyjaśniających (mundialowi kibice zapewne znają standardowy zestaw odpowiedzi: nie trafiliśmy z formą, sędzia nie pomagał, rywale zaskoczyli taktyką, oraz - specjalność naszych kopaczy, czyli pozamundialowa - nie wiemy, co się stało). Ale to nie piłka nożna, więc wymówki będą zupełnie inne.

Front Ukraiński ruszy niebawem!

Przed wyjazdem mówiłam, że chciałabym dotrzeć do mety. Tak niby żartem. Ale teraz widzę, że to naprawdę nie będą przelewki i fajnie będzie to tej mety dotrzeć". Z relacji telefonicznej Magdy, którą właśnie przelewam na wirtualny papier, wynika zaś, że nawet dotarcie do mety może być czelendżem nielichym. Zresztą - poczytajcie...

Nanga padła! A nasi czekają...

Góra z największym względnym przewyższeniem na świecie - czyli Nanga Parbat (8126 m.n.p.m.)- zdobyta! Wczoraj (23.06.) na szczycie stanął kierownik wyprawy, czyli Artur Hajzer, wraz z Robertem Szymczakiem. Gratulacje !!! Dla Hajzera to już szósta "ósemka" w karierze. Nie wiadomo, czy w górę pójdą następne zespoły; informacje w tej sprawie są bowiem cokolwiek sprzeczne. Nie wiemy więc, czy uda się szczyt zaatakować Irkowi Waludze, Rafałowi Froni czy też Oli Dzik.

Akademia trójkołowa

Od czasu do czasu otrzymujemy informacje od Tomka Dziedzica, który jest szeryfem w działce trajków. I w ślad za nim podrzucamy je dalej, z dwóch powodów; po pierwsze, trikke jest fajowe, po drugie - żeby potem nie było, że robimy taką konkurencję na jakimś rajdzie a towarzystwo otworzy szeroko oczęta i powie: "Jo ni wim, jo ze Szwecji".

Subskrybuje zawartość