Same sukcesy na MP w NBnO :)

  Udało się! Mistrzostwa Polski w NBnO odbyły się, chociaż - jak mawiają klasycy - ostatnim rzutem taśmy, bowiem jeszcze tydzień, a narty spokojnie można by założyć na plecy i biegać w butach. No - ale aura i śnieg, w miarę możliwości, dopisały. Jak również organizacja, czyli Karolina Pacek. W tegorocznych regulaminach sportowych można wyczytać, że za organizację MP w NBnO odpowiada wytypowana przez PZOS "jednostka organizacyjna". Tym razem była to jednostka dosłownie i w przenośni, niemniej - MP się odbyły (przy okazji Mistrzostw i Pucharu Czech), medale rozdano. Tu też zabawnie jest popatrzeć na wyniki, jakie wolty czyniono, żeby blachami obdzielić jak największą liczbę uczestników. Prawie w każdej kategorii udało się spełnić regulaminowy wymóg (4 osoby startujące) - więc można mówić o pełnym sukcesie. A za rok, może, chętnych do startu będzie więcej - i gimnastyka zgłoszeniowa nie będzie potrzebna?... Czas pokaże. Ponieważ zaś motorem rozwoju dyscypliny są sukcesy zawodników, przeczytajmy, jak ocenił imprezę podwójny mistrz Polski w kategorii M 21 - czyli Radek Jaroszek.

 Wygrana Radka wielkim zaskoczeniem nie była - ścigał się z Czechami (drugiego dnia wygrywając nawet kategorię, bowiem MP rozgrywano nie w czeskiej elicie, tylko M 21A), podczas, gdy większość uczestników z Polski rywalizowała głównie ze sobą. Ale - mniejsza o to; poniżej podsumowanie naszego czempiona:

W miniony weekend odbyły się dosyć miłe i przyjemne Mistrzostwa Polski w Narciarskim Biegu na Orientację. Dosyć, bo warunki śniegowe były co najmniej zabawne. Miejscami lodowisko, miejscami goła trawa, a miejscami zawartość igliwia w śniegu była tak duża, że narty do łyżwy stawały się nartami do klasyka. Inaczej mówiąc można było na gładkich nartach zasuwać wprost pod górę, nierzadko tnąc przy okazji na krechę przez las :). Bieganie na nartach po gołej trawie też było śmieszne - na szczęście takie rzeczy były tylko w jednym miejscu.
Zawody - myślę - cieszyły każdego, wyniki, standardowo, tylko tych na pudle, jak przypuszczam...

 

  Na zdjęciach widoczni - poza Radkiem - są także Anka Bogucka-Jaroszek oraz Janek Lenczowski, którzy - na skutek radykalnej kuracji odmładzającej - startowali na MP w kategoriach K/M 21. Medali dla klubu z tego nie było, ale satysfakcja ze startu - na bank!