Po misiostwach w żeglowaniu
Mowa na naszych "łamach" była już o brązowym medalu mistrzostw Polski, jaki udało mnie się zdobyć będąc załogantem Tomasza Holca. Nie będę więc nawijał bez sensu tego samego, co za pośrednictwem telefonu opowiadałem Igorowi B., który to wiernie oddał na piśmie. Zapodam za to zgoła o czym innym.
Ale czy aby na pewno chcecie czytać o żeglarstwie? Pewnie średnio, jednak podzielę się wrażeniami nt. zmęczenia po tygodniowym pływaniu. Chciałbym obalić pewien stereotyp, który przedstawia żeglarstwo jako sport nie wymagający aktywności i tężyzny... Po sześciu dniach zgrupowania zakończonego regatami byłem wypruty jak po naprawdę dobrym napieraniu i po dwóch dniach wcale pewny nie jestem czy już odespałem całość. Ból mięśni przeokrutny, choć klasa Star wydaje się być łodzią, na której ścigać się mogą na równi osobnicy starsi jak i młodsi wiekiem i stażem. Jednak nawarstwiający się wysiłek związany z codziennym pływaniem dał mi ostro w kość. Zakwasy w mięśniach, o których istnieniu pojęcia nie miałem żadnego, były codziennością już od pierwszego treningu. Do tego wszystkiego sporo całkiem obrażeń jak na kilka dni pływania: zwichnięty kciuk, mnóstwo siniaków, obita bomem głowa, poranione piszczele i kolana, plus odciski na dłoniach... przyjemna pamiątka na najbliższe dni po regatach. Polecam wszystkim taką formę rekreacji, bo fajna jest wielce, a rozmowom nie ma końca. Tworzy się fajne środowisko tej odradzającej się w naszym kraju klasy.
Co do samej imprezy, przytoczę słowa Dominika Życkiego - załoganta Mateusza Kusznierewicza, którzy to wspólnymi siłami wywalczyli złote medale MP: "Jako uczestnik regat chcę serdecznie podziękować organizatorom regat. Doskonale trasy ustawiał i przeprowadzał wyścigi sędzia główny, Adam Jankowski wraz ze swą ekipą. Na brzegu dbali o nas jak o najbliższych członków rodziny Andrzej Mielicki, Marek Gałkiewicz, Tomek Chamera i wiele innych osób z YK Stal Gdynia. Zapewniono nam serdeczną gościnę, wszelką możliwą pomoc i wszystko, co zawodnikowi w czasie ważnych regat niezbędne. To były - nie boję się tak napisać - idealnie przygotowane regaty! Oby inni organizatorzy brali przykład z YK Stal w Gdyni! jeszcze raz dziękuję i gratuluję organizacji! I czekam na kolejne mistrzostwa kraju klasy Star w Gdyni."
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać










