Ciemno, zimno i tłumnie

  Jak się człowiek uprze, to żadna miarą się go nie zrazi. Tak pięknie można spędzić czas wieczorem - a ci się napalą na bieganie po ciemku w błocie i w żaden sposób nie uda się tego wybić z głowy. No, trudno.

 Trzeci rzut Bielska-Białej Nocą zgromadził na starcie 158 osób (na osobozespoły, indywidualne i grupowe, wyszło 110 sztuk). Trasy dwie, jedna krótsza z rebusami - druga dłuższa, ale za to bez upiększeń. I jak się okazuje - zupełnie to wystarczy do dobrej zabawy.

 No, może nie bawili się za dobrze ci, którzy chcieli tym razem sprać w końcu Irka Walugę na trasie Profi. Niestety, znów (po raz trzeci) nie wyszło. U pań wygrała Justyna Massalska. W kategorii Open najszybsi byli Jakub Jurzak i Stanisław Łuczyński, zaś na trasie rodzinnej ponownie tryumfowała ekipa Witków (Tomek i Marek). A ponieważ jeden obraz stoi za sto słów, to wrzucimy ich kilka. Wszyskie dostarczyli organizatorzy, więc to chyba z tych zawodów...

Komentarze

Ale ciąg!

Nie wiem jak to się stało(dzieje)?

Tydzień temu na wawelskiej ziemii "okradłem" ze zwycięstwa Kraków, kilka dni później w stolicy warszwskich orientalistów, w środę z uczniami mojej szkoły po zaciętej dogrywce wygraliśmy wycieczkę do Europarlamentu w Brukseli a w czwartek ustrzeliłem hat tricka w Bielsku Białą(Ci moi uczniowie co jadą do Belgii też startowalI:)...i to wszystko po czterdziestce... a ja myślałem że będę miał już tylko pod górę:)))))