To będzie coś!

 Ambiwaletne uczucia mną targają... Z jednej strony - Przemyśl piękny, okolice - to dopiero (i potencjał na  złachanie Zawodnictwa jaki...), trasy chyba dają szansę na zaprzyjaźnienie się z Podkarpaciem. Ale - gdzie te tłumy, które pół roku temu deklarowały start w zawodach? Coś nie bardzo widać, niestety. Szkoda. Może jeszcze się to zmieni; fajnie by było. 

 Wracając do tematu - rekonesans trwa, szlif tras takoż. Każda pliszka swój ogonek chwali, ale tu naprawdę będzie pięknie... Kilka fotografii pewnie nie odda całości klimatu, niemniej - zerknijcie sobie, jak tu dostojnie w mieście - i jaki oddech w plenerze. Kto wystartuje, będzie miał to samo (tyle, że więcej) z bliska. No, dobra; kilka fotografii na zachętę. Magiczny Przemyśl i zielone przestrzenie - voila: