Porzuceni

 

  Jak zwykle, po zawodach zostało nam mnóstwo wspomnień - ale nie tylko. Są także namacalne dowody na to, że zawody w Przemyślu i okolicach się odbyły; co więcej, że zawodnicy zmęczyli się na tyle, żeby zapomnieć zabrać ze sobą tego i owego. 

  Poniżej galeria rzeczy zgubionych/porzuconych a następnie znalezionych przez orgów. Ewentualny wykup należy negocjować indywidualnie. Przy okazji - prośba do uczestników imprezy, by przejrzeli zabrane ze sobą do domu rzeczy (bo może ktoś się już rozpakował...) i zbadanie, czy przypadkiem nie zawieruszyły się w nich jakieś nowości. Bo i takiej możliwości wykluczyć nie można...

 Oto zawartość naszej szkatułki:

(błotniczek, sztuk 1)

(Ręcznik, względnie suchy)

(kurtka, zapewne przeciwdeszczowa)

(obuwie rowerowe, lekko noszone...)

(takoż obuwie rowerowe, noszone jakby mniej)

  Tyle u nas (poza rzeczami, których zgubcy ujawnili się jeszcze przed tą pubikacją). Ktoś zainteresowany?

Komentarze