CZAR17: Spisek!

Obudził mnie dźwięk telefonu. Taka historia. Skoro dzwoni, to może coś ważnego. Otwieram oczy, się wyświetla "Nieodebrane, Igor Błachut". Wcisam "oddzwoń" i już wiem o co chodzi. Wybrał się nasz ojciec-dyrektor etatowy do Czech w barwach zespołu ColcaPeru/Team360 (Igor Błachut, Piotr Dopierała, Maria Lebioda, Tomáš Protiva), do Kokorzyna dokładnie w celu startu w CzAR17. Rajd znany mu, bo startował w nim onegdaj. I uderze w ton następujący:

 

Za godzinę startujemy, więc nie pogadamy zbyt długo, a mam jeszcze jedzenie do przygotowania. Najlepszy numer, że z rozdanych map wynika trochę co innego niż z zapowiedzi. Organizatorzy zapraszali nas na rajd o długości do 400 km. Policzyliśmy kilometraż i jak nic wychodzi prawie 500. Zapowiada się ciekawie. W zasadzie od granicy widzieliśmy wielką górę z zamkiem. Na dzień dobry mamy na nią wjechać na rowerach. Chłopaki w miarę spokojne, ale Marysia chyba zaczyna dopiero rozumieć na co się porwała, bo oczy ma coraz większe...

Nie wiem czy tylko mi, ale coś słabo ładuje się strona. Warto jednak na nią zaglądać (TUTAJ). Na nasze stronce też planuję coś pisać. 

Teoria wygląda tak:

Prologue: trekking – 5km, TA1- Race centre
MTB- 90 km, TA1 Race centre
trekking – 30 km, TA1-Race centre
MTB – 70 km, TA2
canoe – 35 km
trekking – 4 km
in-line/scooters – 13 km
treking – 35 km + climbing + caving- No TA
canyoning – 2 km – No TA
in-line/scooters – 20 km – No TA
trekking – 15 km, TA2
MTB – 90 km, TA1- Race centre
treking – 25 km + Bolscross & abseil & ascend & rope act., TA1- Race centre – FINISH

Zobaczymy, co się okaże za Finishem. Czesi robią pierwszorzędne zawody. Życzymy zespołowi ColcaPeru/Team 360 wielu przygód i zimnego piwa na mecie! Oczywiście nie tylko Colce360, ale i wszystkim uczestnikom, bo Polaków tam nie brakuje - AR Poznań (Łukasz Grabowski, Zuzanna Madaj, Agnieszka Korpal, Franciszek Galla) Adventuresport.pl (Jacek Galla, Agata Błotnicka, Jakub Król, Mateusz Talanda), o czym w kolejnych sprawozdaniach.
 
czójdóh
d.

 

PS

Teraz patrzę na listę startową, liczę zespoły i tak sobie myślę. W Polsce dominuje narracja o nieco wypalonej formule rajdów przygodowych, jako wytłumaczenie mocno średniej frekwencji na długich rajdach u nas w kraju. Ciekawe dlaczego zatem Cześkom, o wiele bardziej zaawansowanym outdoorowo, formuła rajdów się nie wypaliła..