Wspominki z MP w nartach

 To juz było cały tydzień temu - w ten weekend można było pobiegać zupełnie gdzie indziej (i nie tylko pobiegać; te ciasta w Górze Kalwarii, o kyrieelejson...) - ale miłe wspomnienia należy pielęgnować, więc czas na relację z MP w Narciarskim BnO. Jak wiadomo - zawody odbyły się w Czechach. Co więcej - nasi dzielni zawodnicy przywieźli całkiem okazałą zdobycz medalową, zaś bohaterem ekipy został Radek Jaroszek - podwójny Mistrz Polski w elicie i zarazem zawodnik, który nie odstawał wcale od Czechów za bardzo. A to - na polskie warunki - wynik wyśmienity...

 Ale, do rzeczy. Poniżej relacja pióra Anki Boguckiej-Jaroszek. Sprawozdanie lakoniczne, za to szczere.

Dzień pierwszy:klasyk
Spadło parę centymetrów śniegu co na twardym, równym podkładzie daje całkiem fajne warunki. Kuba i Radek startują na tej samej trasie: męska elita. Do przebiegnięcia 17km i 20 punktów ( na Radka gps wyszło 22km i 600 metrów przewyższenia ) Kuba rusza 4 minuty przed Radkiem, który dość szybko go dogania i razem postanawiają wybrać wariant nie trasą, lecz przez las. Tu łapią parę minut straty bo punkt, który hipotetycznie miał być po lewej stronie jest jednak na prawo - na gps Radka punkt o kodzie 48 ( coś tu Czechom chyba nie wyszło), a i trasą byłoby jednak szybciej. Orientacyjnie trasa nie jest trudna, większość punktów stoi na łąkach poprzecinanych wąskim szpalerem drzew i krzaków. Trochę przeszkadza porywisty wiatr i dość spory mróz.
 
(część przebiegu Radka gps na klasyku wraz z punktem 48)
 
Radek (103:11) - 1 miejsce wśród Polaków M21, 21 miejsce  w klasyfikacji czesko-polskiej elity ze stratą 23:11 do Jakuba Skody, który obecnie jest na 24 miejscu w rankingu pucharu świata w ski-orienteeringu.
Kuba (150:20) - 2 miejsce wśród Polaków M20.
Adam Wroniak - 3 miejsce wśród Polaków M45/50
Anna Bogucka-Jaroszek - disc (nie sprawdziłam kodu na ostatnim punkcie przed 100)
 
(Przemarznięty Kuba po klasyku)
 
Dzień drugi: średni
Wyszło słońce, ale wiatr i mróz nie odpuszcza. Widoki na Karkonosze.Teren do biegania ten sam tylko skala mapy inna. Start opóźnia się o 30 minut co zawodnikom startującym w pierwszych minutach pozwala lekko przymarznąć. Kuba po nocy przespanej na przytulnym szkolnym poddaszu dochodzi do siebie. 
Radek - 1 miejsce M21
Kuba - 1 miejsce M20
Adam - 4 miejsce M45/50
Ania - 2 miejsce K35
Podziękowania dla Karoliny Pacek i pozostałych organizatorów, że im się chciało i dla Czechów, że nas przyjęli pod swój dach. Było miło i prosimy o więcej.
 
(pełen zachwytu Radek po wyprodukowaniu czterech uchwytów mapnika  do blatu miry, bez których nie dalibyśmy rady)