Niesamowita Simone i dobre biegi Polaków w Czechach

 Wiadomośc już z piątku, ale warto się zapoznać, kto nie słyszał: Simone Niggli wygrała O-Ringen w damskiej elicie! No, niby nic takiego - przecież to najlepsza zawodniczka w biegu na orientację w historii, ale przecież ta kobieta ma już 40 lat! Znamienny był też styl, w którym ta wygrana została odniesiona; Szwajcarka miała ponad czterominutową stratę do prowadzącej Anny Närhi, ale po kilku PK dopadła rywalkę w lesie - i pobiegła dalej. Miała, po prostu, znacznie więcej sił. Sama Simone skromnie zauważyła, że na starcie zabrakło wielu Pań ze światowej czołówki, ale i tak jest to wyczyn niezwykły.

 U Panów stawka była mocniejsza; mimo to zwycięzca, Magne Daehli, troszkę kręcił nosem. A to dlatego, że na ostatnim etapie posiał kilka minut,  w związku z czym całą wielodniówkę wygrał (tylko) o ponad pięć. Znacznie bardziej zacięta rywalizacja toczyła się w elicie juniorów (M 20E); Issac von Krusenstierna miał na starcie niespełna pół minuty nad swoim kolegą z kadry - Simonem Imarkiem. W lesie zobaczyli się dopiero na ósmym punkcie, ale nie biegli razem, bowiem Imark - świadom finiszowego potencjału swojego rywala - starał się biec swoimi wariantami. A i tak ostatni PK podbijali razem; potem von Krusenstierna odpalił zaś sprint po trzecie z rzędu i piąte w ostatnich sześciu lata zawycięstwo na O-Ringenie.

 Obsada na zawodach w Czechach może była nieco mniej liczna, niż w Szwecji - ale, za to, w głównych rolach występowali Polacy. W kategoriach głównych Ewa Gwóźdź była druga - a Rafał Podziński wygrał, finiszując niespełna pół minuty przed czeskim rywalem. Godny uwagi w tej kategorii był też awans Piotrka Paszyńskiego z 22.miejsca, zajmowanego po pierwszym dniu, na miejsce czwarte w klasyfikacji końcowej. W  kategoriach K i M 21 K (czyli skróconych trasach seniorskich) pewnie tryumfowała Agnieszka Cych, wygraną zanotował także Piotr Skorupa. Bardzo pewnie w swoich kategoriach wygrali także Weronika Fortuniak (K 20), Maria Pabich (K 35), Piotr Rzeńca (M 18) i Tomasz Pabich (M 35). Miejsc na podium polscy biegacze natłukli jeszcze drugie tyle; gratulacje!