Polacy w komplecie w finale sprintu

  Pierwsza przeszkoda wzięta z biegu; cała piątka reprezentantów Polski, która brała udział w eliminacjach biegu sprinterskiego na WOC 2018, awansowała do finału A. Przypomnijmy, że wśród Pań były to: Ola Hornik, Agata Stankiewicz i Zuza Kubicka, wśród Panów - Piotrek Parfianowicz i Michał Olejnik. Nie biegają w tej konkurencji Hanna Wiśniewska i Bartek Pawlak.

  Kwalifikacje rozpoczęły się dość wcześnie - na Łotwie jest godzina różnicy w stosunku do naszego czasu. Biegi rozegrano na terenie, który na mapie nazywał się Kronvalda Parks. Orgowie zamieścili nawet na stronie starą mapę - przy czy słowo "stara" jest w tym przypadku w pełni uzasadnione. Tak fantastycznie oldskulowej mapy miejskiej nie widziałem już dawno; ciekawe, czy w jakiś sposób pomogła zawodnikom w przygotowaniach?

  Dla porównania - ten sam teren 15 lat później, już z trasą MŚ. Zarówno zabudowa, jak i pomysł na kreślenie, nieco się zmieniły...

  Trasa Pań nie różniła się jakoś nadzwyczajnie, jeśli chodzi o trudność i lokalizację PK:

  Większość naszych reprezentantów awansowała dość pewnie (Piotrek z 3. czasem w swojej grupie); trochę nerwów przeżywałajedynie Zuzanna Kubicka,która miała 15. wynik w swojej grupie eliminacyjnej - ostatni, który dawał awans. Gdyby Sabine Hauswirth nie złapała NKL... No, ale niech to będzie zmartwienie Szwajcarki. Niezwykle zacięta walka odbyła się w grupie A chłopaków (tam akurat nie biegał żaden z Polaków); najszybszego, Tima Robertsona z Nowej Zelandii od 15. zawodnika (ciekawostka - Martin Hubmann ze Szwacarii) dzieliło tylko 27 sekund! Iwan Sirakow biegał 2 sekundy dłużej (czyli stracił niespełna pół minuty!) - i już do finału się nie załapał.

  Walka o medale - dzisiaj po południu. Trzymajmy kciuki!