I już są

  Kto jest? No przecież, że wyniki i próbka fotografii Piotrka Siliniewicza. Zaczynamy od numerków; tym razem, mimo, że trochę było wilgotno, frekwencja była zbliżona do tej z pierwszego biegu. A nawet ciut (przez "ciut" rozumiemy trzy sklasyfikowane osoby) lepsza... Warunki, wbrew pozorom, sprzyjały szybkiemu bieganiu. Norbert Świerczyński tydzień temu pobiegał trochę ponad osiem minut na dwa kilometry i narzekał, że stracił kilkanaście sekund - bo jeszcze nie znał trasy. No, to tym razem już wiedział, gdzie skręcać i poprawił swój wynik o prawie pół minuty! Czas Norberta na dwa kilometry to 7:43. Zapytany, czy następnym razem połamie 7:30, mruknął coś w rodzaju, że się postara. Wygląda na to, że może to zrobić, skubany...

 W każdym razie - swoje rezultaty z poprzedniej rundy poprawiło sporo osób. Można to sprawdzić - wiadomo, gdzie. Można też zobaczyć, jak wygląda walka w generalce; jesienny cykl jest dość krótki, więc kolejny bieg (za dwa tygodnie) przesądzi już o układzie generalki. Nie zapomnijcie o tym!

 A teraz fotografie; na razie, jak zwykle, pięć. Ale ciąg dalszy, niezawodnie, nastąpi. Obiecujemy.