Szczęśliwy (i zasłużony) zwycięzca

 W godne ręce trafił dziś (na razie - wirtualnie, odbiór nagrody w centrum zawodów w sobotę) karnecik na masaż w Doktor A. Bo, zważcie sami, moi mili; czy bardziej się męczy ten, który trasę pokonuje w - dajmy na to - 37 minut, jak Kamil Młynarz, czy ten, który biega dwa razy dłużej? No przecież oczywistym jest, że jak się biega prawie półtorej godziny, to i wydatek energetyczny jest niewspółmiernie wyższy. A co za tym idzie - zmęczenie i potrzeba relaksu, najlepiej pod okiem fachowca. Tak właśnie się to ułożyło tym razem - idealnie. Anna Matysiak walczyła na trasie długo - ale za to się będzie mogła elegancko wymasować.

 Gratulujemy wygranej; ostatni kuponik w tegojesiennym cyklu wylosowany zostanie na miejscu, czyli podczas dekoracji po rundzie finałowej Wesołych Biegów Górskich - Jesień 2018. O czym lojalnie uprzedzamy; do zobaczenia w sobotę!